Miała baba koguta, koguta, koguta…

Drogie mamusie!

I kochani tatusiowie!

Doznałam dziś olśnienia!

I po raz kolejnym  zadziwił mnie mój mózg.  Zaskakuje mnie, skubaniec!

Dziś z Helenką jadłyśmy sobie smaczny obiadek.

W czasie posiłku towarzyszył nam mój najnowszy kochanek – laptop.

O dziwo, nawet Tomcio go akceptuje. Chyba się cieszy, że mam dobry humor ostatnio :). Tłumaczyć chyba nie trzeba o co chodzi ;).

No dobra, już słyszę głosy krytyki, co niektórych.

Dziecko?! Obiad?! Kochanek?! Laptop?!

No to już przesaaaaada. Gruba przesada.

Co z niej za matka?

Ale jeśli zżera Was ciekawość i polubiliście moje poczucie humoru, czytajcie dalej…

Gdzieś między jednym kęsem a drugim po raz trzeci włączyłam Helence ” Miała baba koguta”. Chyba każdy Polak śpiewał to choć raz, ale chyba nie każdy wie co śpiewał.

Czasy powstania tej przyśpiewki też były specyficzne. Nie można było tak wprost… No wiecie…Forma musiała być zawoalowana.

Dziecko szczęśliwe, pięknie je kaszę z warzywami , a ja – matka walcząca, zastanawiam się  o co chodzi z tym kogutem i babą?!

 Pierwsza zwrotka brzmi tak:

Miała baba koguta, koguta, koguta

Wsadziła go do buta, do buta hej!

O, mój miły kogucie, kogucie

Kogucie, kogucie, kogucie, kogucie

Jakże ci tam w tym bucie, w tym bucie

W tym bucie, w tym bucie jest?

Pomyślałam nagle o Tomciu i o moim wpisie  „Początek tycia i  miejsce na grzędzie” i posypały się iskry z połączeń mych neuronowych…Baba- kogut, baba  – indor… itd.

No i wszystko  jasne, miała baba koguta – czyli po prostu  miała chłopa. Chłopa upartego i władczego. Takiego, który skupiał całą uwagę na sobie.  Według takiego kogucika  durne baby ( kury ) stworzone są do tego, by bezwzględnie się słuchać  kogutów, krążyć wokół nich i uciekać w popłochu, kiedy kogucikowi przyjdzie tylko ochota na straszenie, ale że…

….nasza baba z przyśpiewki , okazała się twardą sztuką,

 to los kogucika potoczył się inaczej. Wylądował w bucie (czyt. pod pantoflem).

Charakterna była i ustawiła sobie kogucika! I już nie będzie skakał kogucik jeden! Został zneutralizowany. Teraz można już tylko z dziką satysfakcją  pytać się go o samopoczucie w tejże pozycji ;).

No dobra, weźmy pod lupę drugą zwrotkę:

Miała baba indora, indora, indora

Wsadziła go do wora, do wora hej!

O, mój miły indorze, indorze

Indorze, indorze, indorze, indorze,

Czy ci dobrze w tym worze, w tym worze

W tym worze, w tym worze jest?

Indor to typ obleśnego, łysiejącego mężczyzny. Ma mnóstwo zmarszczek,  twarz z wyraźnymi  zmianami po młodzieńczym trądziku . Chodzi  po domu  w gaciach, nie rzadko z draską  i głośno gulgocze: że herbata za słodka, a zupa  za słona … Od święta zakłada pulowerek w serek i puszy się jak ważniak, ale i  tak jest odstręczający. Jest tak brzydki, że wstyd się z nim pokazać. Siedzi więc zrzęda w domu, zamkniętym na cztery spusty….

Teraz 3 zwrotka:

Miała baba barana, barana, barana

Wsadziła go do siana, do siana hej!

O, mój miły baranie, baranie

Baranie, baranie, baranie, baranie

Czy ci dobrze w tym sianie, w tym sianie

W tym sianie, w tym sianie jest?

Baran – typ Piotrusia Pana, żeby nie powiedzieć głupka. Lubi dobrze zjeść i wypić.  Głośno beka nawet w towarzystwie. Ogólnie nie jest zbyt mądry i uwielbia zabawy na sianie. Baba nie miała już cierpliwości do rozpuszczonego bawidamka i go zamknęła w stodole. Zapewne pomyślała sobie przy tym: „A siedź sobie  baranie,  tam gdzie lubisz najbardziej  i daj mi spokój !”

W innych wersjach przyśpiewki  występuje jeszcze kokoszka.

 To typ mężczyzny  zwany „ciepłymi kluchami” . Nie umie podjąć żadnej decyzji. Jest nieśmiały.  Nie rusza się w ogóle z domu. Nudziarz jakich mało. Baba tylko z litości nie robi mu krzywdy, a on nawet dziurki nie umie zrobić w pończoszce.

 A teraz pytanie. Czy to była jedna i ta sama baba? Nie jestem co do tego przekonana. Gdyby tak było – to zwrotka z kokoszką powinna być pierwsza ;).

P.S. Drogie mamy! Drodzy tatusiowie! Czerpcie radość z każdego dnia i w każdej chwili! Wystarczy mieć oczy i uszy szeroko rozdziawione,  a obiadek przyprawić szczyptą wyobraźni 😉

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

2 komentarze

  1. Beata

    W końcu po tylu latach zrozumiałam tą piosenkę 😊 Pozdrawiam Blog czytam bardzo mi sie podobają Twoje wpisy i czekam na więcej Poprawiają mi humor 😊 Pozdrawiam serdecznie 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *